Polska, w której wyrośliśmy, jest naszą jedyną Ojczyzną. W przeciwieństwie
do pokolenia naszych rodziców, możemy swobodnie poruszać się po świecie.
Emigracja nie jest jednak dla nas sposobem na życie. Szansę na dobre i
uczciwe życie chcemy realizować tu, gdzie się urodziliśmy i wychowaliśmy.
Głosowaliśmy dwa lata temu - wielu z nas po raz pierwszy - w przekonaniu, że
kształtujemy w ten sposób własny los. Dziś, niezależnie od tego, kogo
wybraliśmy, jesteśmy głęboko rozczarowani. Polityka polska stała się areną
niesmacznych potyczek, pozbawionych znaczenia historycznych rozliczeń,
polowań na czarownice. Obelgi zastępują debatę a władza uważa za swoje
zadanie wtrącać się w każdą dziedzinę życia obywateli.
Wiemy, że można to zmienić. Dowiedli tego politycy, których szanujemy,
którym zawdzięczamy wolną Polskę, a którzy dziś są obrażani przedmiotem
bezprzedmiotowych ataków ze strony ludzi, którzy nic dla nas nie uczynili.
Debatę o Polsce naszych marzeń zacznijmy od rozmowy o standardach demokracji
w Europie.











